Serenicus - blog

Droga donikąd...

Kilka słów wstępu. Opowiadanie jest stosunkowo stare, widać to zarówno w stylu jak i po konstrukcji całości. Dlaczego więc zdecydowałem się je opublikować? Bo mam do niego ogromny sentyment. Byłem i nadal jestem z niego bardzo dumny, nawet pomimo faktu że nie jest doskonałe. Kilkukrotnie próbowałem je poprawiać, ale nie umiem. Może dzięki Wam uda się dodać mu ostatniego szlifu. Wrażeniami oczywiście dzielcie się w komentarzach. Pozdrawiam serdecznie.

Nowe wpisy

Truskawki w śmietanie
Truskawki w śmietanie
Babiniec. Czyli gdzie ci mężczyźni
Szkicownik myśli
Szkicownik myśli
Szkicownik myśli
Thor: Mokry świat
Jeszcze tylko raz